Karpacz - Karpacz
Nasz miesiąc miodowy postanowiliśmy spędzić w Karpaczu. Nigdy wcześniej nie byliśmy w tym górskim miasteczku. Nie chcieliśmy tracić pieniędzy na zagraniczne wojaże, a wielu znajomych mówiło nam same dobre rzeczy o Karpaczu. Wynajęliśmy na tydzień pokój w hotelu, gdzie pływaliśmy w krytym basenie, zaznawaliśmy masaży i parowej kąpieli w saunie. Bardzo szybko spodobały nam się trasy górskie, szlaki jakie Karpacz oferuje turystom są bardzo zróżnicowane i ciekawe. Wielkie wrażenie zrobił na nas fragment wymarłego lasu - pozostałość po czasach, gdy okolica była zatruta przez przygraniczne elektrownie węglowe. Oczywiście to tylko jeden fragment pośród wielkich połaci Karkonoszy pełnych kwitnącej przyrody, wspaniałych widoków i setek turystów podziwiających góry. Mąż już pierwszego dnia postanowił, że wrócimy do Karpacza na wakacje. Odwiedziliśmy Western City położone pod miastem
Karpacz, bardzo spodobało nam się wypłukiwanie złota z piasku w rzece, strzelanie z łuku. Nie ominął nas napad na bank i dziesiątki innych atrakcji. Wieczory spędzaliśmy w przytulnych lokalach, jakich nie brakuje w Karpaczu. Zwiedziliśmy ich kilkanaście i w każdym nam się bardzo podobało. By spojrzeć na góry z nieco innej perspektywy, wjechaliśmy na Śnieżkę za pomocą wyciągu. Widok podczas jazdy był bardzo piękny, podobnie jak ten z obserwatorium na szczycie góry. Nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego miesiąca miodowego, z pewnością wrócimy do Karpacza latem. Jeśli ktoś nie był nigdy w tym górskim miasteczku, to serdecznie mu polecamy wyjazd !
Powiązane teksty: